Koziołki Poznańskie 🗺️ Informacje i Ciekawostki

koziołki poznańskie
foto – Pixabay

Kraków ma kościół Mariacki z hejnałem odgrywanym na cztery strony świata przez trębacza. Poznań ma koziołki trykające się rogami codziennie w samo południe na ratuszowej wieży. Gdyby tak poszukać, to okaże się, ze i w innych miastach znajdzie się podobną atrakcję. Tak hejnał mariacki jak i poznańskie koziołki to wielowiekowa tradycja, która pomimo upływu wielu wieków od czasu jej powstania nieprzerwanie dzień w dzień o określonej porze i w określonym miejscu tradycja ta stała się najbardziej rozpoznawalną atrakcją Poznania.

1. W historii często bywało tak, że przyczynkiem do zmian, zaistnienia czegoś nowego, było jakieś ważne dla danego miejsca wydarzenie. Podobnie wygląda historia powstania poznańskich koziołków. Wielki pożar jaki nawiedził Poznań w roku 1536 sprawił, że uległa zniszczeniu znaczna część miast. Zniszczeniu uległ też miejski ratusz, a wraz z nim znajdujący się na ratuszowej wieży zegar. Ratuszowy zegar był bardzo ważnym elementem miejskiego życia, wyznaczającym jego rytm. Mieszkańcy postanowili to zmienić i w zorganizowanej zbiórce, zebrali sporą sumę z przeznaczeniem na nowy zegar. Tak powstały podwaliny pod późniejszy wyznacznik miasta, jakim okazały się koziołki na ratuszowej wieży.

2. Pierwszym wykonawcą nowego zegara był ślusarz niejaki Franciszek. Coś jednak nie do końca udała mu się sztuka, bo w dziesięć lat później szukano nowego mistrza zegarmistrzostwa, aby wykonał nowy zegar.

3. W roku 1551 zlecono wykonanie nowego zegara mistrzowi ślusarskiemu biegłemu w sztuce budowania zegarów Bartłomiejowi Wolfowi.

4. Zlecając wykonanie zegara, zamówiono także, jak to w tamtych czasach określano „urządzenie błazeńskie”, miało być połączone z mechanizmem zegara, uatrakcyjniające wybijanie określonej godziny. Tym „błazeńskim urządzeniem” miały zostać sylwetki imitujące dwa koziołki trykające się rogami przed każdą wybijaną godziną. Z powierzonego zadania mistrz Bartłomiej wywiązał się znakomicie, dając jednocześnie gwarancję na 6 lat.

5. Ratuszowy zegar z koziołkami „przeżył” znacznie dłużej niż udzielona gwarancja i uległ zniszczeniu na skutek pożaru, który strawił ratusz w roku 1675. Pożar powstał na skutek uderzenia pioruna.

6. Los koziołków z poznańskiego ratusza nie jest znany od czasu pożaru, aż do roku 1913 kiedy to koziołki ponownie powróciły na swoje miejsce.

7. Koziołki w nowej odsłonie trykają się rogami tylko raz dziennie, w samo południe, kiedy zegar wybija godzinę 12.

8. Poznańskim koziołkom trykającym się na wieży, towarzyszy hejnał odgrywany z ratuszowej wieży.

9. Koziołkom nadane zostały imiona nawiązujące do poznańskiej gwary: Pyrek od poznańskiej pyry i Tyrek od trykania. Imiona koziołków wyłonione zostały w konkursie radiowym zorganizowanym przez Radio Złote Przeboje.

10. Legenda głosi, że koziołki to efekt kucharskiej niefrasobliwość. Rajcy miejscy chcąc uczcić uruchomienie zegara, zorganizowali ucztę, której główną atrakcją miał być pieczony na rożnie udziec sarni. Niefrasobliwy kuchcik, przez nieuwagę spalił pieczeń i zamierzał zastąpić ją pieczonymi koziołka. Te jednak nie dały się swojemu niedoszłemu oprawcy i uciekły, na wierzę ratuszową, gdzie przechadzając się po gzymsie, trykały się swoimi rogami. Widok ten spodobał się powszechnie i postanowiono go uhonorować, tworząc takie „przedstawienie” towarzyszące wybijaniu godzin przez ratuszowy zegar. Koziołki z tej opowieści uratowały swoje życie i powróciły do biednej wdowy, której zostały porwane przez zdesperowanego kuchcika.

4.3/5 - (9 votes)
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz Również Polubić