Home PoradyWietnam: lista rzeczy, które warto spakować

Wietnam: lista rzeczy, które warto spakować

by Marcin Tadeusz

Wietnam znajduje się na liście marzeń wielu moich znajomych. Co ciekawe, najtrudniejsze pytanie przed takim wyjazdem nie brzmi „co zobaczyć?”, bo tras i miejsc do odwiedzenia jest aż nadto, lecz „co ze sobą zabrać?”.

Plecak spakowany na podróż do Wietnamu przypomina osobistą mapę. Widać po nim, jak zamierzasz podróżować i ile miejsca zostawiasz na to, czego nie da się zaplanować. Poniżej moja lista, spisywana i poprawiana przy kolejnych wyjazdach. Potraktuj ją jak punkt wyjścia przed własną podróżą. Pakowanie zaczynam zawsze kilka dni wcześniej, a Wietnam nauczył mnie, że mniej naprawdę znaczy więcej.

Podstawa: dokumenty i łączność ze światem

Zacznij od najważniejszych rzeczy, bez których nie rozpoczniesz podróży. Podstawa to paszport.

Sprawdź, czy będzie ważny jeszcze co najmniej sześć miesięcy po planowanym powrocie, bo tego wymaga wietnamskie prawo. Dobra wiadomość: od 15 sierpnia 2025 roku obywatele Polski wjeżdżają do Wietnamu bez wizy na pobyt turystyczny do 45 dni. To spora zmiana, ale zasady bywają przedłużane i modyfikowane, więc przed wylotem zerknij, co obowiązuje akurat w terminie Twojej podróży.

Zabierz też kilka kopii dokumentów, przechowywanych osobno od oryginałów. Nie zapomnij o ubezpieczeniu podróżnym z porządną sumą na leczenie i transport medyczny – poza Unią Europejską to absolutna podstawa. Warto również wcześniej zapytać lekarza medycyny podróży, czy w Twoim regionie i porze roku zalecane są jakieś szczepienia albo profilaktyka.

Zaraz po dokumentach dbam o łączność ze światem. W Wietnamie internet w telefonie to nie luksus, tylko codzienne narzędzie do obsługi mapy, tłumacza, zamawiania transportu i robienia rezerwacji. Zamiast szukać lokalnej karty SIM na miejscu, jeszcze w domu wgrywam eSIM do Wietnamu i po wylądowaniu mam zasięg od pierwszej minuty.

To jedna rzecz mniej do załatwienia w zgiełku hanojskiego lotniska. Zanim wyjadę, pobieram jeszcze mapy offline i aplikację z tłumaczem – w małych miasteczkach, gdzie mało kto mówi po angielsku, potrafią zdziałać cuda.

Ubrania na kapryśną pogodę

Największy błąd to spakować się na jedną pogodę. Kraj ciągnie się z północy na południe przez tysiące kilometrów i potrafi zaskoczyć. Na południu, w Sajgonie czy delcie Mekongu, jest gorąco i wilgotno przez cały rok, więc królują przewiewne, lekkie ubrania z naturalnych tkanin. Na północy, w Hanoi czy w górskim Sapa, zimą (od listopada do marca) bywa naprawdę chłodno, więc do plecaka wędruje jedna cieplejsza warstwa i lekka kurtka.

Niezależnie od pory dorzuć coś przeciwdeszczowego, bo tropikalne ulewy potrafią spaść znienacka. Cienki płaszcz przeciwdeszczowy albo poncho waży tyle, co nic, a może uratować Ci dzień. Jeśli planujesz zwiedzać świątynie i klasztory, pamiętaj, że obowiązuje w nich skromny strój. Przyda się lekka chusta i coś z dłuższym rękawem, czym zakryjesz ramiona i kolana. Postaw na tkaniny, które szybko schną, bo w tutejszej wilgoci nic nie chce wyschnąć nawet przez noc.

Buty na miasto i w góry

Przygotuj się na dużo chodzenia, więc niezbędne będą wygodne, sprawdzone buty – nowe, sztywne trampki potrafią zamienić zwiedzanie w mękę. Weź też lekkie sandały albo klapki: w upale dają stopom odetchnąć, a łatwo je zdjąć, gdy wchodzisz do świątyni albo do czyjegoś domu. Jeśli w planach masz trekking w Sapa lub Ha Giang, dorzuć buty z porządną podeszwą.

Drobiazgi, które ratują dzień

Mam na swojej liście osobną rubrykę z gadżetami, które ułatwiają podróżowanie. Są na niej:

  • uniwersalny adapter, bo w Wietnamie jest napięcie 220 V, a gniazdka bywają różne,
  • powerbank, bo telefon w ciągłym użyciu szybko się rozładowuje,
  • repelent na komary,
  • krem z wysokim filtrem,
  • mała apteczka z lekami na żołądek, środki na otarcia i chusteczki nawilżane.

Weź też gotówkę w dongach (lokalnej walucie), która przyda się w mniejszych miejscowościach i na targach, gdzie karta płatnicza bywa bezużyteczna. Na szczęście w miastach płatności zbliżeniowe działają bez problemu.

Z rzeczy dodatkowych, które naprawdę sprawdzają się w drodze:

  • wodoszczelny woreczek na telefon i dokumenty (nieoceniony na łódce w zatoce Ha Long i w nagłym deszczu),
  • mała kłódka do szafek w hostelu,
  • zatyczki do uszu oraz opaska na oczy na nocne przejazdy autobusem,
  • cienka chusta, która raz jest szalem, raz ręcznikiem, a raz nakryciem w świątyni.

Czego lepiej nie pakować?

Lista rzeczy do zostawienia w domu bywa równie ważna, jak ta do spakowania.

Odpuść górę ubrań na każdą okazję – prawdopodobnie i tak nosisz na okrągło kilka ulubionych rzeczy. Ciężkie papierowe przewodniki zastąpisz notatkami w telefonie, a drogą biżuterię i zbędne kosztowności bezpieczniej zostawić w domu. Im mniej masz do pilnowania, tym lżej się podróżuje, także w głowie.

Najlepsza rzecz w plecaku? Wolne miejsce

Po kilku dalekich wyprawach wiem jedno: łatwiej dokupić w Wietnamie to, czego zabrakło, niż dźwigać przez trzy tygodnie rzeczy „na wszelki wypadek”. Tanie pralnie są niemal wszędzie, a lokalne targi kuszą lnianymi koszulami i słomkowymi kapeluszami, które i tak pewnie kupisz na pamiątkę.

To zresztą część przyjemności – pozwolić, żeby miejsce samo dopisało resztę listy. Dlatego pakuję się lekko i zostawiam w plecaku trochę pustej przestrzeni na przyprawy, kawę, drobiazgi z targu i na to wszystko, czego dziś jeszcze nie umiem przewidzieć.

Oceń post

Leave a Comment